Nie takiego powrotu do pracy po świętach spodziewali się przedsiębiorcy branży turystyki młodzieżowej.
Mimo sugestii jeszcze z zeszłego tygodnia o stopniowym „odmrażaniu gospodarki”, już we wtorkowym wywiadzie dla RMF FM Minister Zdrowia Łukasz Szumowski pytany o tegoroczne wakacje stwierdził: „O takich wakacjach, jak sobie wyobrażamy i jakie mieliśmy do tej pory, możemy zapomnieć, dlatego że nie ma żadnych danych naukowych, które by powiedziały: epidemia wygaśnie z powodu lata. (…) Nie podejrzewam, by nagle czerwiec, lipiec miał zlikwidować epidemię. Niestety będziemy się z nią borykać przez rok. A dopytywany przez dziennikarza, czy organizowane będą być mogły kolonie letnie i obozy ocenił: „Możemy zakładać, że ich nie będzie”.
Ta wypowiedź zelektryzowała branżę turystyki młodzieżowej w tym organizatorów i właścicieli obiektów przeznaczonych na wypoczynek dla dzieci. Jak podnoszą zbulwersowani przedsiębiorcy od samego rana rozdzwoniły się u nich telefony w sprawie rezygnacji z wakacji letnich.
Rzeczpospolita donosi, że jeszcze tego samego dnia interweniował w tej sprawie w departamencie turystyki Ministerstwa Rozwoju prezes Polskiej Izby Turystyki Paweł Niewiadomski, który usłyszał tam, że planów odwoływania wakacyjnych wyjazdów nie ma. W tej sytuacji Prezes Niewiadomski sugerował, że ta szkodliwa dla branży turystycznej wypowiedź powinna być sprostowana.
Ponieważ szybkie sprostowanie nie nastąpiło, organizacja zrzeszająca przedsiębiorców turystycznych wystąpiła z petycją do Premiera Mateusza Morawieckiego oraz do Pani Minister Jadwigi Emilewicz, w sprawie wpływu przekazywanych informacji na kondycję branży turystycznej. Podpisy zbierane są on-line.
Niezależnie od tego co teraz zrobi Premier i Minister Zdrowia, szkody wynikające z tej wypowiedzi zostały już wyrządzone.
